Mój zachwyt nad woreczkami
Moja babcia Rozalka, która była osobą wielu talentów: umiała
szyć, robiła piękne kwiaty z bibuły (niestety nie zachowały się),
wspaniale gotowała i piekła, znała się na ziołach. Była pierwszą znaną mi twórczynią woreczków. Przechowywała w nich różne "dary natury". Do dziś (choć babcia już nie żyje), wspominamy jej worki, woreczki. Minęło wiele lat, w trakcie których miałam mieszane uczucia co do zdolności i "ekscentryczności" mojej babci. Teraz, kiedy sama jestem dorosłą kobietą, zaczynam bardziej je doceniać.
Jakież było moje zaskoczenie, kiedy okazało się, że na platformie handlowej Allegro można kupić różne, przeróżne woreczki i te, które mnie zachwyciły najbardziej, woreczki podróżne. Zróżnicowanie jakościowe, cenowe, kolorystyczne - spore. Uszyłam więc takie dla mojej rodzinki. A ponieważ mamy trójkę dzieci, to wiadomo - trochę szycia było. Obszyłam też w woreczki kilka znajomych osób. Zasada jest prosta. Wyjeżdżając pakujemy bieliznę osobistą do woreczka z napisem "czyste". W trakcie wyjazdu, wrzucamy brudną bieliznę do drugiego woreczka z napisem "brudne". A w walizce, lub innej torbie podróżnej, panuje porządek:) Muszę przyznać, że początki oswajania z woreczkami naszych dzieci nie były łatwe. Nadal wrzucały do toreb brudną bieliznę a raz na jakiś czas do woreczka.... Ale to się zmieniło. Teraz, kiedy wyjeżdżają, same upominają się o woreczki. A nasza najmłodsza Em-tynka, nawet na weekend u koleżanki pakuje woreczki (sama wybrała tkaninę, z której są uszyte a napisy zażyczyła sobie po angielsku).

Nasz nastolatek po przyjeździe wrzuca do prania cały worek z napisem "brudne" i ma "z głowy".
Mój mąż również polubił pakowanie bielizny w woreczki, a tak wygląda jego komplet
A najstarsza córka wybrała sobie woreczki w kwiatki, ale ma je ze sobą, więc ich nie pokażę.
Takie dostała córka naszych znajomych:
i inni....
A teraz próbując rozkręcić własną działalność uszyłam i wystawiłam na sprzedaż kilka innych wzorów. Ale najlepsze jest to (dla mnie), że zrobiłam swoje tło i jestem z niego dumna jak "małe dziecko".
Pokażę Wam:
Uszyłam komplety składające się z trzech woreczków, bo z własnego doświadczenia wiem, że taki zestaw sprawdza się najbardziej. Do małego woreczka na wyjazd można spakować: leki, opatrunki lub dodatki do włosów, takie jak: spinki, gumki, klamerki. A po zakończeniu podróży można spakować do niego duże woreczki i mieć pewność, że nie rozbiegną się i nie pogubią.
Polecam wszystkim:)
A o Tobie Anetko pamiętam:)