środa, 27 maja 2015

Pokój Em-tynki - muzykalnej dziewczynki :)

Kiedy skończyłam pokój naszego nastolatka, 
odezwała się się nasza "jeszcze nie nastolatka" lub inaczej - "prawie nastolatka", 
że ona też pragnie zmian w pokoju. 
Nie chciała dłużej "dziecięcego"pokoju. 
Więc uszyłam firany


Do kompletu obszyłam abażur lampki 
(oczywiście najpierw dziadek musiał zrobić szkielet abażuru - wyszło znakomicie)

następnie uszyłam moskitierę


oraz organizator na małe maskotki "prawie nastolatki"

Oczywiście ciąg dalszy nastąpi... 
o czym napiszę po zakończeniu prac...
Pozdrawiam:)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz