poniedziałek, 22 lutego 2016

Tęsknię za pisaniem ale brak mi czasu....

Podjęłam pracę "na etacie"....

   Od ponad pół roku pracuję ponownie "na etacie" i szczerze pisząc jest super. Brak czasu, nieustannie wysoki poziom adrenaliny i potrzeba zapanowania nad bieżącymi, codziennymi obowiązkami sprawia, że wszystko co można odłożyć na później trafia do "tego koszyczka" na czas bliżej nieokreślony. Tam też trafiło pisanie bloga... 
   Dodatkowo musiałam zająć się obszarami, którymi nigdy się nie zajmowałam a musiałam to "ogarnąć", pomimo braku chęci i czasu. I udało się! Sprawa zakończona. Wszyscy zadowoleni. Najbardziej ja z powodu zakończenia. I ku mojemu zaskoczeniu znalazł się czas na kilka spotkań, na które nie było czasu. Wierzyć się nie chce, że tyle się wydarzyło....
   Ale do rzeczy. Od jakiegoś czasu marzyłam o tym, żeby mój blog stał się bardziej ukierunkowany. Myślałam o dekoracji stołu. Temat ten jest mi szczególnie bliski. Zawsze uwielbiałam przeglądać obrusy mojej mamy, zgromadzone przez nią naczynia stołowe ( a wierzcie mi ma ich sporo), kryształy i szkło użytkowe, z których udziałem planowałam skromne ale eleganckie przyjęcia....książki, które przeglądałam i czytałam, krążą po mojej głowie i nie dają o sobie zapomnieć. Wszystko to wybitnie się nasila ( u mnie) w okresie świąt, kiedy dekoracje nabierają szczególnego znaczenia. A święta coraz bliżej...Znalazłam kilka zdjęć na internecie, które świetnie wpisują się w nastrój zbliżających się świąt. Więc wstawiam.
Z informacją, że nie są moje, ale mogą nam wszystkim pomóc a autorom przysporzyć jeszcze więcej chwały z powodu wspaniałych pomysłów...
A o wielkanocnych dekoracjach stołów napiszę następnym razem, o nieco wcześniejszej porze.
Pozdrawiam serdecznie :)