czwartek, 16 kwietnia 2015

Historia pewnej jabłonki

Oto historia pewnej jabłonki.
Postanowiłam zrobić samodzielnie nowe ramki do kuchni. Miałam pomysł, brakowało materiałów do wykonania. Odwiedziłam znajomego stolarza, który za bardzo przyjemną cenę, zrobił mi dokładnie takie podstawy ramek, jakie chciałam.

 Kiedy zastanawiałam się czym je ozdobić, a właściwie jakimi patyczkami, mój mąż powiedział, że idzie przyciąć jabłonkę.

 I sprawa sama się rozwiązała. Mąż przyciął jabłonkę, ja zrobiłam ramki,
 








i patyczkowy bukiecik, 
i osłonkę na doniczkę ze storczykiem.
 A ponieważ miałam potrzebę zrobienia jeszcze "literki",
 więc ją zrobiłam.
 Zachęcona efektami i zbliżającymi się świętami, przerobiłam ramki na wielkanocne:
A ponieważ mam całkiem ładną doniczkę, osłonkę czy "nie wiadomo co", to postanowiłam do niej dorobić jajko. Jedynym pomysłem jaki przeszedł do mej głowy, było ozdobienie styropianowego jajka dawną walutą naszych sąsiadów. Komponowało się to kolorystycznie. Ale jak to umocować? Przydały się gałązki z jabłonki! 
Ale brakowało mi jeszcze jeszcze jednej dekoracji do łazienki.
I tutaj po raz kolejny przyszły z pomocą gałązki z jabłonki....
i monety sąsiadów, które wyszły z obiegu....
 
Podsumowując, pragnę ogłosić wszem i wobec, że czasami jedna mała jabłonka, może dostarczyć mnóstwo radości i zdobić nie tylko będąc jabłonką, ale też w postaci patyczków.
 I zacytuję moją Kuzyneczkę, kiedy zobaczyła co zrobiłam: "Lubię patyczki".
 

środa, 15 kwietnia 2015

Słodkie fiołki

Słodkie fiołki
Kiedy byłam mała, znalazłam kilka dziwnych płyt. Były zupełnie inne od znanych mi wtedy płyt winylowych. Okazało się, że są to muzyczne pocztówki. W drugiej połowie lat 60-tych kiedy mój tato starał się o zainteresowanie i uczucia mojej mamy, wysyłał jej takie kartki. Na jednej z nich nagrana była piosenka, którą pamiętam do dzisiaj. Zawsze kiedy zaczynają kwitnąć te śliczne, fioletowe, maleńkie fiołki, słyszę niemal tą piosenkę.
"Słodkie fiołki, słodsze niż wszystkie róże,
calutkie wzgórze od stóp do głów,
 zmieniło się w słodki bukiecik. Ach." 





Te fiołki rosną w naszym ogrodzie.
Kiedy znajdę takie wzgórze,
 zrobię zdjęcie 
i pokażę każdemu kto będzie chciał zobaczyć:)

Wiosna kwitnąca

Wiosna kwitnąca, oko ciesząca...

Miałam plan, żeby nie pokazywać żadnych kwiatków, ptaszków, kotków, piesków lub tym podobnych śliczności, ale nie wyszło. Widząc i czując ten cudny czas wszędzie dookoła,
 zrobiłam kilka zdjęć 
i postanowiłam je pokazać.
Ślicznie jest.











   To są rośliny z naszego ogrodu 
a ile piękna jeszcze poza nim... :)

niedziela, 12 kwietnia 2015

Stół w kuchni

Potrzebowaliśmy dużego stołu do kuchni.
Ale problemem były pieniądze, a właściwie ich niedobór.
Takie zestawy stołów z krzesłami jakie nam się podobały,
były poza zasięgiem finansowym, 
a te, na które było nas stać, były nie fajne.
Postanowiłam wykorzystać stary zestaw moich rodziców.
Nic szczególnego, ale dostępny od zaraz i bez płacenia.
Żeby dopasować go do naszej kuchni postanowiłam uszyć pokrowce i obrus, które odmienią zestaw.
I tak powstał pierwszy komplet.
Taniocha i nic szczególnego a cieszyłam się z niego wtedy 
jakby był najpiękniejszy na świecie.
Dla mnie był...
A wyglądał tak

 Minęło trochę czasu i nadszedł czas na zmiany. 
Nie, nie na zmianę stołu i krzeseł,
ale na zmianę obrusu i pokrowców na krzesła. 
Odwiedziliśmy sieciówkę, gdzie spodobał się domownikom szczególnie jeden materiał. 
Uszyłam więc z niego wymarzony zestaw 
ale dodatkowo jeszcze firaneczkę. 
A wyszło tak


Coś czuję, że zbliża się czas zmian... Czas pokaże...

Malowidełko Em-tynki

Kiedy Em-tynka była młodsza i bardzo lubiła malować,
znalazłam w internecie dekorację na ścianę,
doskonałą w swej formie,niedrogą 
i idealną do pokoju dziecinnego. 
Obrazek składał się z kilku mniejszych prac, 
wykonanych przez naszą małą malarkę.
Przeglądając zdjęcia w poszukiwaniu czegoś zupełnie innego, trafiłam na to zdjęcie i postanowiłam podzielić się pomysłem. 
Zainteresowanym życzę równie radosnych chwil, 
podczas tworzenia własnych prac.

piątek, 10 kwietnia 2015

Zaczynam.

Długo zastanawiam się nad założeniem bloga.  
Postanowiłam jednak zrealizować jeszcze jeden mój plan i jest. 
Będzie to miejsce gdzie będę publikowała moje pomysły, projekty, odkrycia, zachwyty...
Wreszcie nie będę wysyłała zdjęć tylko wstawię a zainteresowani po prostu zobaczą.
I tyle.