Nastał maj :) Mój miesiąc:)
I bardzo dobrze bo już nawet mnie, fankę zimna, znużyła wszechobecna ponurość.
Minęły święta.
Zakończyliśmy remont kuchni.
Zorganizowaliśmy kilka uroczystości rodzinnych.
A teraz rozkoszujemy się pięknem tego świata.
Jest cudnie!
Tak cudnie, że nawet kolację zorganizowaliśmy w ogrodzie, przy świeżo zakupionym palenisku.
Sprawiło to całej rodzinie całe mnóstwo radości.
Maj, miesiąc szczególny, czczony "majówkami"...
zaczyna się czas częstszych spotkań,
szczególnie tych przy grillu.
A ja postanowiłam podzielić się widokiem skopiowanych z internetu,
propozycji nakryć stołu na taką okazję.
Pierwsza z propozycji to stół tak kolorowy, że niewątpliwie kojarzy się z majówką.
Drugi, bardziej subtelny, gdzie piękny obrus i dekoracje z drobnych kwiatów,
wokół świec, sztućców, w wazonie i wokół niego to prostota i elegancja...
Trzeci, sielski, anielski, prosty i wiejski. Taki, przy którym chętnie bym usiadła i gawędziła...
A taki obrus uszyję sobie.
Ale kiedyś, kiedy dorobię się konkretnego stołu do ogrodu.
Ten z ubiegłych lat kończy swój żywot.
Jednak przy naszych planach wakacyjnych zabraknie na mój wymarzony stół,
więc musimy biesiadować przy starym...
który nie nadaje się do fotografowania i prezentowania na blogu...
Postanowiłam pokazać kilka zdjęć, które nie są moją własnością,
ale krążą po internecie ku chwale swoich autorów
i osób aranżujących te kompozycje
oraz radości osób oglądających.
ale krążą po internecie ku chwale swoich autorów
i osób aranżujących te kompozycje
oraz radości osób oglądających.
Jak już pisałam w poprzednim poście, mam ogromną słabość do pięknie nakrytych stołów.
Niestety przy wszędobylskim pośpiechu,
coraz mniej czasu mamy na celebrowanie posiłków.
Zwłaszcza jeżeli chodzi o nakrycia stołów.
Staram się to zmieniać w naszym domu, ale za rzadko.
Wspólne posiłki - tak,
ale dekoracje stołu - tylko na niedzielne obiadki
i na spotkania ze znajomymi i rodziną.
Więc chociaż o tym napiszę....
Pozdrawiam:)
Niestety przy wszędobylskim pośpiechu,
coraz mniej czasu mamy na celebrowanie posiłków.
Zwłaszcza jeżeli chodzi o nakrycia stołów.
Staram się to zmieniać w naszym domu, ale za rzadko.
Wspólne posiłki - tak,
ale dekoracje stołu - tylko na niedzielne obiadki
i na spotkania ze znajomymi i rodziną.
Więc chociaż o tym napiszę....
Pozdrawiam:)


