W tym roku, dzięki uprzejmości naszych znajomych, mogliśmy cieszyć się z możliwości zwiedzania Norwegii. Przepięknie, cudnie, rewelacyjnie...
Towarzystwo syna naszych znajomych, zafascynowanego tym krajem zaowocowało tym, że poznaliśmy anegdoty i historie o życiu codziennym tego kraju. Trafiliśmy rewelacyjnie.
Wspaniałe towarzystwo, cudowne miejsca i niesamowite przeżycia.
Mój zachwyt i wdzięczność są nie do opisania. A zwiedziliśmy tylko południe.
Gdybyśmy zwiedzili także północ chyba nie chciałabym wracać...
Gdybyśmy zwiedzili także północ chyba nie chciałabym wracać...
Postanowiłam pokazać kilka tutaj kilka rzeczy i miejsc, które szczególnie mnie urzekły.
Najpierw rzeźby Gustava Vigelanda.
Następnie plenery. Lasy, w których można kręcić bajki lub horrory bez dodatkowych ulepszeń pleneru.
Fiordy z ich kamienistymi plażami...
Zachwyca wykorzystanie każdego skrawka przestrzeni i upiększanie....
I to co uwielbiałam oglądać, czyli "cudowne detale"...












