czwartek, 24 listopada 2016

Wspomnienia z wakacji...


W tym roku, dzięki uprzejmości naszych znajomych, mogliśmy cieszyć się z możliwości zwiedzania Norwegii. Przepięknie, cudnie, rewelacyjnie...
Towarzystwo syna naszych znajomych, zafascynowanego tym krajem zaowocowało tym, że poznaliśmy anegdoty i historie o życiu codziennym tego kraju. Trafiliśmy rewelacyjnie. 
Wspaniałe towarzystwo, cudowne miejsca i niesamowite przeżycia. 
Mój zachwyt i wdzięczność są nie do opisania. A zwiedziliśmy tylko południe. 
Gdybyśmy zwiedzili także północ chyba nie chciałabym wracać...
Postanowiłam pokazać kilka tutaj kilka rzeczy i miejsc, które szczególnie mnie urzekły.
Najpierw rzeźby Gustava Vigelanda.








Następnie plenery. Lasy, w których można kręcić bajki lub horrory bez dodatkowych ulepszeń pleneru. 









Fiordy z ich kamienistymi plażami...




Zachwyca wykorzystanie każdego skrawka przestrzeni i upiększanie....







 

 
I to co uwielbiałam oglądać, czyli "cudowne detale"...
 

termometr



Kamienie, które oplecione splotami szydełkowymi, służyły jako obciążniki do obrusu.









Jestem nadal, pomimo upływu czasu oczarowana. 
Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz