Potrzebowaliśmy dużego stołu do kuchni.
Ale problemem były pieniądze, a właściwie ich niedobór.
Takie zestawy stołów z krzesłami jakie nam się podobały,
były poza zasięgiem finansowym,
a te, na które było nas stać, były nie fajne.
Postanowiłam wykorzystać stary zestaw moich rodziców.
Nic szczególnego, ale dostępny od zaraz i bez płacenia.
Żeby dopasować go do naszej kuchni postanowiłam uszyć pokrowce i obrus, które odmienią zestaw.
I tak powstał pierwszy komplet.
Taniocha i nic szczególnego a cieszyłam się z niego wtedy
jakby był najpiękniejszy na świecie.
Dla mnie był...
A wyglądał tak
Minęło trochę czasu i nadszedł czas na zmiany.
Nie, nie na zmianę stołu i krzeseł,
ale na zmianę obrusu i pokrowców na krzesła.
Odwiedziliśmy sieciówkę, gdzie spodobał się domownikom szczególnie jeden materiał.
Uszyłam więc z niego wymarzony zestaw
ale dodatkowo jeszcze firaneczkę.
A wyszło tak
Coś czuję, że zbliża się czas zmian... Czas pokaże...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz